Wizyta Tago

Mały Tago (Moon Stone), jedyny szczeniak z miotu M, który został w naszym mieście, pierwszy raz od czasu wyjazdu, wpadł do nas z wizytą. Spędziliśmy razem cały weekend, a barbetowym szaleństwom nie było końca. Mama Poli i wujek Bruno przyjęli małego gościa z machającymi ogonami, choć nie obyło się bez wstępnej reprymendy, matki Polki no, bo „Gdzie ty byłeś przez te 2 miesiące? Nawet nie wiesz, jak ja się o ciebie martwiłam…” Młody został więc zburczany, ale i dokładnie wylizany, bo przecież na pewno niezbyt dobrze dbał o higienę na gigancie 😉 a matka jest z gatunku nadopiekunczych 🙂 Były wspólne spacery i zabawy, a Tago szybko przypomniał sobie stare kąty. Było nam bardzo milo móc go gościć. Rośnie na prawdziwego barbetowego przystojniaka.

 

Komentowanie jest wyłączone