Meli debiut wystawowy

4 miesięczna Mela (Midnight Sky) jako pierwsza z miotu M pokazała się na wystawowych ringach. 10 marca, na Krajowej Wystawie Psów Ras Myśliwskich w Jeleniej Górze, została oceniona jako wybitnie obiecująca i uzyskała tytuł najlepszego szczenięcia w rasie w klasie młodszych szczeniąt. Jesteśmy z niej bardzo dumni. Właściciele ślicznej Meli mają w stosunku do niej wielkie plany…trzymamy więc kciuki za dalsze sukcesy 🙂 Sami zobaczcie jak wspaniale się prezentuje. Dochodzą nas słuchy, że kolejne barbety z miotu Meli również będzie można niedługo oglądać na wystawach w Polsce i Europie. Oj, będzie się działo!

Wizyta Tago

This gallery contains 3 photos.

” Mały Tago (Moon Stone), jedyny szczeniak z miotu M, który został w naszym mieście, pierwszy raz od czasu wyjazdu, wpadł do nas z wizytą. Spędziliśmy razem cały weekend, a barbetowym szaleństwom nie było końca. Mama Poli i wujek Bruno przyjęli małego gościa z machającymi ogonami, choć nie obyło się…

Czytaj dalej

Maluchy odjechały…

W minionym tygodniu ostatnie z małych barbetów wyjechały. Popłynęły łzy, bo bardzo pokochaliśmy te maluszki. W domu jest smutno, pusto i cicho…Już za nimi  tęsknimy, choć to dopiero kilka dni. Sznurówka (Elkie) wyjechała jako pierwsza i po 53 godzinach jazdy dotarła do swojego nowego domu w Szkocji. Podróż zniosła bardzo dobrze, choć to bardzo długo dla małego psiaka. Wrigley wraz ze swoją Amerykańską rodziną wyjechał następnego dnia, by zamieszkać niedaleko Frankfurtu. Fado został z nami najdłużej i od wczoraj jest już we własnym domu w Bydgoszczy. Powodzenia maluchy, kochamy Was!!!

Barbety + śnieg = zabawa

This gallery contains 11 photos.

Jest piękna, śnieżna zima, więc Sznurówka (Elkie), Fado i Wrigley codziennie szaleją w ogrodzie. Jak każdy prawdziwy barbet, uwielbiają zimowe szaleństwa i nie straszne im niskie temperatury. Czas rozstania coraz bliżej, bo już za kilka dni każdy z nich zamieszka z nową rodziną, Elkie w Szkocji, Wrigley w Niemczech, a…

Czytaj dalej

Szkolimy się

Nasze szczenięta w większości rozjechały się do nowych domów przed Bożym Narodzeniem. Z nami została jeszcze trójka rodzeństwa, Elkie (Misty Echo), Wrigley (Mountain Spirit) i Fado (Magic Forest), którzy wyjeżdżają początkiem lutego. W domu zrobiło się cicho i trochę pusto, choć nasze rosnące trio dostarcza wciąż nowych emocji…Nareszcie mamy też trochę więcej czasu dla siebie. 12 stycznia wzięłam udział w organizowanych przez bielski oddział ZKwP wykładach z rozrodu i neonatologii, które prowadził prof.dr hab.Wojciech Niżański jeden z najlepszych specjalistów z zakresu rozrodu zwierząt w Polsce. Niezwykle ciekawy wykład i nowa porcja wiedzy, czyli super spędzony czas.

Nasze 7 tygodniowe barbety

This gallery contains 12 photos.

Czas pędzi niewiarygodnie…Nasze małe barbety kończą dziś 7 tygodni. Przed nami jeszcze przegląd miotu, testy behawioralne i za kilka dni zaczną wyjeżdżać do nowych domów. Nowe rodziny już nie mogą się doczekać na swoje szczeniaczki. Prawie wszyscy nas już odwiedzili, niektórzy nawet kilka razy, jesteśmy więc pewni, że maluchy trafiają…

Czytaj dalej

Mamy już tydzień

This gallery contains 14 photos.

Obiecane zdjęcia małych barbetów, z małym opóźnieniem, bo czas jakoś tak szybko nam teraz ucieka i wiecznie go brakuje…Na  Facebooku aktualności pojawiają się na bieżąco, więc zapraszamy również na naszą Facebookową stronę. Małe barbety skończyły pierwszy tydzień życia. Rosną jak na drożdżach i wszystkie podwoiły swoją masę urodzeniową. Jedzą i…

Czytaj dalej

Małe barbety już są

Maluchy wylądowały! 18 października między godziną 15 a 24 na świat przyszły nasze pierwsze barbety, miot „M”. 5 chłopców (brązowe i piaskowe) i 6 dziewczynek (brązowe, piaskowe i czarne). Wszystkie zdrowe, silne i śliczne. Maluchy i mama czują się dobrze. Poród przebiegł bez komplikacji, a Poli, pomimo, że jest to jej pierwszy miot spisała się na medal i wspaniale opiekuje się całą 11. Więcej zdjęć wkrótce.

Odliczamy dni do finału

Barbetowa ciąża dobiega końca. To już 9 tydzień, a więc małe barbety pojawią się na świecie lada dzień. Siedzimy już jak na szpilkach. Nasza matka Polka czuje się dobrze. Wydaje się, że ciąża jej służy, bo po prostu kwitnie. Sporo śpi i mocno ograniczyła codzienne aktywości, bo ogromny brzuszek przeszkadza. Zdecydowanie skupiła się na sobie i raczej kontempluje rzeczywistość. Barbeciki brykają i kopią jak pierwszoligowa drużyna futbolowa, co trochę ją chyba irytuje, bo sapie i dyszy wtedy jak parowóz, a brzuch przyjmuje fantazyjne kształty. Pokój maluchów już czeka na małych gości. Psia rodzina będzie miała naprawdę komfortowe warunki i dużo miejsca do harców. Bruno chyba też marzył o własnym M…Kiedy nikt nie patrzy, z lubością wyleguje się w kojcu szczeniaków.