Odliczamy dni do finału

Barbetowa ciąża dobiega końca. To już 9 tydzień, a więc małe barbety pojawią się na świecie lada dzień. Siedzimy już jak na szpilkach. Nasza matka Polka czuje się dobrze. Wydaje się, że ciąża jej służy, bo po prostu kwitnie. Sporo śpi i mocno ograniczyła codzienne aktywości, bo ogromny brzuszek przeszkadza. Zdecydowanie skupiła się na sobie i raczej kontempluje rzeczywistość. Barbeciki brykają i kopią jak pierwszoligowa drużyna futbolowa, co trochę ją chyba irytuje, bo sapie i dyszy wtedy jak parowóz, a brzuch przyjmuje fantazyjne kształty. Pokój maluchów już czeka na małych gości. Psia rodzina będzie miała naprawdę komfortowe warunki i dużo miejsca do harców. Bruno chyba też marzył o własnym M…Kiedy nikt nie patrzy, z lubością wyleguje się w kojcu szczeniaków.

Komentowanie jest wyłączone