BARBETOWE KNOW-HOW

Pielęgnacja Barbeta, czyli, jak ogarnąć barbecie futro oraz inne równie ważne codzienne psie sprawy

Poli

WŁOS


Cechą wyglądu wyróżniającą Barbeta, i na którą od razu zwracamy uwagę, jest jego piękny, długi i gęsty włos, który może być kręcony bądź falisty. Niewątpliwą zaletą Barbeta jest to, że pies nie linieje, ponieważ nie ma sierści tylko włos, a także nie wydziela nieprzyjemnych zapachów, nawet kiedy jest mokry, inaczej niż u większości ras. Imponujące futro Barbeta może być łatwe w pielęgnacji, bądź przysparzać nam masy codziennych kłopotów, przez które niektórzy właściciele decydują się golić swoje psy prawie do samej skóry. Większość zależy tutaj od hodowców i ich doboru psów do hodowli. Włos Barbeta powinien być łatwy w pielęgnacji, ponieważ barbet to pies myśliwski, a niemożliwy do opanowania włos znacznie utrudnia mu pracę w terenie, co w oczach myśliwych czyni go wręcz bezużytecznym. Wełnista, gruba szata ma chronić przed zimnem i wodą, ale równocześnie nie przysparzać dodatkowych godzin pielęgnacji po każdym wyjściu w teren, czy pływaniu. Hodowcy powinni uwzględniać tą podstawową, użytkową funkcję Barbeta w swoich decyzjach hodowlanych.

Spotykamy wiele różnych typów włosa w naszej rasie, a różnice te są uwarunkowane historycznie. Włosy psów w starym typie, w których rodowodzie nie znajdziemy zbyt wielu domieszek innych ras, mają włos łatwy w pielęgnacji i warto pamiętać o tym przy wyborze szczeniaka. Generalnie im bardziej kręcony i suchy włos, tym więcej kłopotów generuje i nie zawsze będziemy w stanie poradzić sobie bez regularnej pomocy groomera. Nasze własne psy mają włos łatwy w pielęgnacji i na co dzień nie wymagają żadnych specjalnych zabiegów, bez najmniejszego problemu dbamy o nie sami, a długie futro jest zdrowe i zadbane. W zupełności wystarcza im porządne szczotkowanie co około 2-3 tygodnie i kąpiel raz na 6 tygodni. Mocno kręcony włos będzie wymagał częstszej i pracochłonnej pielęgnacji by utrzymać go w dobrej formie.

Pamiętajmy, że oprócz „dobrych” genów kluczową kwestią wpływającą na dobrą formę psa, a za tym również i jego włosa jest zbilansowana dieta bogata w najwyższej jakości, wysoce przyswajalne składniki odżywcze. Wszelkie niedobory żywieniowe błyskawicznie odbijają się na stanie skóry i okrywy włosowej Barbeta, a proces odbudowy osłabionego włosa trwa bardzo długo. Aby nasz Barbet przez całe swoje psie życie mógł cieszyć się dobrym zdrowiem i pięknym wyglądem, przede wszystkim zadbajmy o to, co je. Co jakiś czas warto zrobić kontrolne badania krwi (my profilaktycznie wykonujemy co roku), by upewnić się, że kudłaczowi niczego nie brakuje i jest zdrowy oraz by, w razie ewentualnych niedoborów, móc szybko zadziałać i po prostu zmienić psu dietę lub wprowadzić odpowiednią suplementację.

CZESZEMY: Podstawowa zasada to, nie szczotkujemy mokrego psa, bo to tylko pogorszy sprawę, dajmy mu pierwsze dobrze wyschnąć. Pamiętajmy, że obfitość szaty wiąże się z tym, że nasz pies znosi w niej do domu sporo piasku, błota, źdźbeł trawy, czy fragmentów leśnego runa, dlatego na co dzień warto lekko przeczesać włos szczotką typu pinbrush, która świetnie usuwa brud i błoto. Barbeta czeszemy zawsze w kierunku opadania włosa, nigdy pod włos. Robimy przedziałek w dowolnym miejscu na tułowiu i rozczesujemy włos poniżej, w kierunku od skóry, następnie kilka centymetrów wyżej znowu robimy przedziałek i znowu rozczesujemy usuwając również ewentualne kołtuny. W ten sposób czeszemy całego psa pamiętając, że włos musi być rozczesany do samej skóry. Jeśli zaniedbamy miejsca przy skórze, to bardzo szybko w tych miejscach zrobi się powłoka filcu i bardzo trudno będzie to usunąć bez bólu dla Barbeta.

Problematyczne miejsca to pachwiny, strefa pod pachami, okolice uszu i pyska, tutaj warto zadbać o włos częściej, bo szybciej się kołtuni, np. od obroży czy szelek, a miejsca te są szczególnie wrażliwe, więc likwidacja zaniedbanych kołtunów generuje sporo bólu u naszego Barbeta. By ułatwić sobie pracę możemy użyć odżywek rozkołtuniających, którymi spryskujemy włos przed czesaniem. Warto wiedzieć, że zdają one egzamin jedynie na czystym włosie, brudny włos lepiej czesać na sucho, bądź po prostu zwilżyć delikatnie czystą wodą.

Bez względu na to jaki włos ma nasz pies powinniśmy zaopatrzyć się w dobrej jakości, trwały sprzęt do czesania naszego Barbeta. Ponieważ narzędzia będą intensywnie użytkowane, nie warto oszczędzać na jakości. Tak, jak już wspominałam pies ten nie linieje, nie gubi włosa samoistnie, ale wymaga regularnego wyczesywania martwego włosa, by utrzymać futro i skórę w zdrowiu i dobrej formie. Na co dzień potrzebujemy:

  • szczotki pudlówki do rozczesywania, usuwania martwego włosa i kołtunów, o długich szpilkach, by docierała do samej nasady włosa, twardej do włosa mocno kręconego i średniej do włosa falistego. Najlepiej gdy szczotka ma zagięte na końcach i polerowane szpilki, oraz elastyczną główkę, która dopasowuje się do ciała psa i ugina pod nadmiernym naciskiem, dzięki czemu nie podrażnia i nie rani skóry. Ja zawsze sprawdzam nową szczotkę na swojej własnej skórze…

  • grzebienia o szeroko rozstawionych zębach do układania włosa i wyciągania pojedynczych kołtunów, najlepiej w całości metalowego, bo jest po prostu trwalszy. Dobrze gdy grzebień ma antystatyczną powłokę, dzięki której nasz Barbet nie elektryzuje się

  • szczotki typu MAXIPIN o metalowych pinach, do czesania, bądź codziennej poprawy wyglądu włosa. Ta szczotka nadaje się tylko do włosa bez kołtunów.

  • filcaka, który rozcina wszelkie filce i służy nam do szybkiego usuwania problematycznych kołtunów, których nie jesteśmy w stanie ogarnąć zwykłą pudlówką, nie przysparzając psu niepotrzebnego bólu

  • nożyczek z zaokrąglonymi końcami do usuwania włosów z przestrzeni międzypalcowych i uszu.

  • nożyczek prostych i nożyczek degażówek jeśli planujemy samodzielne poprawki, bądź cięcie włosa.

OBCINAMY: Barbet to pies długowłosy, ale tylko zadbany i zdrowy włos jest jego prawdziwą ozdobą. Włos rośnie ciągle i oczywiście możemy pozostawić go naturalnej długości, ale warto co jakiś czas go podciąć, by usunąć cienkie i zniszczone, osłabione przez słońce, wiatr, czy zabiegi pielęgnacyjne końcówki. Na prawdę Barbet jako zaniedbany i bezkształtny mop nie wygląda zbyt atrakcyjnie… Najdłuższy włos jaki miały moje psy to około 25-30 cm. Zdecydowałam się go skrócić gdy zabiegi pielęgnacyjne zaczęły przeciągać się w nieskończoność, włos był zniszczony, a psy traciły cierpliwość. Na co dzień preferuję długość około 12-15 cm, a włos delikatnie podcinam 2 razy w roku. Barbet wciąż pozostaje długowłosy, łatwo go utrzymać w czystości, a psy nie znoszą do domu całego lasu.

Przy odrobinie zdolności manualnych, wiedzy i dobrym sprzęcie możemy samodzielnie obciąć naszego Barbeta. Ja osobiście powierzam tę czynność groomerowi. Niełatwo znaleźć dobrego groomera dla naszych kudłaczy z prostej przyczyny, rzadko który groomer zna tą rasę, bądź choćby o niej słyszał. Większość usiłuje zrobić z naszych Barbetów pudle bądź bichony. Jeśli już znajdziemy osobę, która podejmie się cięcia naszego Barbeta upewnijmy się, że wie, co robi, wyślijmy jej kilka zdjęć, a najlepiej przygotujmy się merytorycznie i po prostu zostańmy na ten pierwszy raz z psem, by móc na bieżąco tłumaczyć co i jak. Bardzo pomocnym może być poniższy schemat cięcia, zamieszczony na stronie przez Szwedzki Klub Barbeta dla swoich członków, a który doskonale przetłumaczyła hodowla Wierciłapa.

Jak obciąć naszego Barbeta (tłumaczenie hodowla Wierciłapa)

KĄPIEMY: Kąpiel Barbeta wymaga wcześniejszego bardzo dokładnego rozczesania włosa i usunięcia wszelkich niespodzianek w postaci kołtunów, filcu, resztek roślin itp. Jeśli je pozostawimy, to później będą praktycznie niemożliwe do likwidacji, pozostanie jedynie wycięcie, poza tym szampon i odżywka nie wnikną w te miejsca, więc pozostaną brudne.

Częstość kąpieli to sprawa indywidualna. Kąpiemy gdy pies jest brudny lub zaczyna intensywnie pachnieć. Moim psom zupełnie wystarcza kąpiel raz na 6 tygodni. Do kąpieli używamy tylko najwyższej jakości, specjalistycznych kosmetyków dla psów o długim włosie, takie zwykłe sklepowe u Barbeta się nie sprawdzą. Potrzebujemy szamponu oraz intensywnie regenerującej/nawilżającej odżywki. Zazwyczaj wystarcza jednorazowe użycie szamponu i obfite spłukanie wodą, ale kiedy włos jest bardzo brudny i przetłuszczony np. po zimie, polecam pierwszą kąpiel z użyciem szamponu oczyszczającego, głęboko penetrującego włos, a następnie po spłukaniu zastosowanie celowanego szamponu pielęgnacyjnego (nawilżanie, odżywianie czy poprawa koloru). Na oczyszczonego psa koniecznie nakładamy intensywną odżywkę lub maskę, pozostawiamy na kilka, kilkanaście minut do wchłonięcia i spłukujemy. Celem odżywki jest odbudowa, obciążenie włosa i ułatwienie rozczesywania, jeśli jej nie użyjemy włos będzie naelektryzowany, spuszony i bardzo trudny do opanowania. Po kąpieli i odsączeniu nadmiaru wody za pomocą ręcznika możemy psa wysuszyć za pomocą specjalnej suszarki, która wydmuchuje wodę z sierści, albo dać psu wyschnąć naturalnie, co ja osobiście preferuję. Włos naturalnie schnący wygląda o wiele ładniej niż ten po użyciu suszarki. Po suszeniu (lub w trakcie, jeśli używamy suszarki) ponownie czeszemy psa.

Zimą zaplanujmy kąpiel na godziny wieczorne, po ostatnim spacerze, bo Barbet schnie długo i czasami jeszcze rano bywa mokry, więc można zwyczajnie go przeziębić. Pływanie w słodkich akwenach wodnych bardzo sprzyja włosowi naszych Barbetów, który staje się miękki, błyszczący i pięknie się układa, pozwólmy więc naszym futrzakom na jak najczęstsze korzystanie z tej przyjemności.


Polecane i sprawdzone szczotki, bo te zwykle najtrudniej dobrać:

MAXI PIN szczotka w wersji z długimi pinami. 35 mm

SHOW TECH Twin Flex Slicker

ACIVET

LES POOCHS

Kupujmy szczotki w tych większych rozmiarach i dobierajmy twardość według włosa, dla mocno kręconego – twarda, dla falistego wystarczy średnia. Miękka nadaje się jedynie dla szczeniaków.

Polecane i sprawdzone marki kosmetyków:

BOTANIQA – linia Active

K9

MD10

PSH


Barbet Bruno

ŁAPY

Pielęgnacja łap nie nastręcza specjalnych problemów na co dzień. Większość Barbetów skutecznie sama ściera pazury, lecz ich długość warto regularnie sprawdzać za szczególnym uwzględnieniem dodatkowego pazura na przednich kończynach, który nie dotyka ziemi więc nie ściera się naturalnie i wymaga częstszego skracania. Przestrzenie między paluchami są również owłosione, dlatego należy regularnie sprawdzać, czy nie zaplątał się tam jakiś kamyk, guma do żucia, czy twarde źdźbło trawy lub nie zrobił się twardy kołtun, który mógłby boleśnie uciskać łapę. Nadmiar włosów z dołu stopy i z pomiędzy palców można wyciąć nożyczkami z zaokrąglonym końcem.

Zimą warto regularnie po każdym spacerze dokładnie płukać łapy Barbeta. Mróz, nadmiar chemii i soli, którą posypywane są nasze drogi sprzyja wysuszaniu i pękaniu poduszek łap oraz egzemom. Polecam używanie profilaktycznie zimą balsamów i wosków dedykowanym psim łapom, które znajdziemy bez problemu w sklepach dla zwierząt i lecznicach, ewentualnie zwykłej wazeliny, które zabezpieczają i odżywiają skórę na poduszkach.

USZY


Barbet to pies o zwisłych uszach, co powoduje, że ich wentylacja jest słabsza niż u ras o uszach stojących. Mogą więc mieć tendencje do stanów zapalnych, choć moje kilkuletnie psy nigdy nie miały takich problemów. Pielęgnacja uszu polega na regularnym sprawdzaniu ich czystości i usuwaniu zarastających małżowinę włosów, by ułatwić cyrkulację powietrza wewnątrz. Jeśli ucho jest brudne, za pomocą płatków kosmetycznych nasączonych płynem do pielęgnacji uszu delikatnie i dokładnie usuwamy nadmiar wydzieliny z zewnątrz i wewnątrz małżowiny, aż będzie zupełnie czysta, po czym osuszamy ją suchym płatkiem. Doskonałą i tanią alternatywą dla dostępnych w sklepach płynów jest apteczny preparat „Borasol”, który jest roztworem kwasu bornego i dodatkowo działa antybakteryjnie i przeciwgrzybiczo.

Barbet jest włochaty również w uszach, a małżowina może być zarośnięta nieznacznie, albo tak, że dosłownie trudno ją znaleźć. Nadmiar włosa musimy usunąć, bo trudno będzie przeprowadzić zwykłe zabiegi pielęgnacyjne, co narazi ucho na infekcje. Możemy to przeprowadzić w dwojaki sposób, bardzo ostrożnie wycinając wyrastający z ucha oraz wewnętrzny włos bezpiecznymi nożyczkami o zaokrąglonych końcach, albo po aplikacji do wnętrza małżowiny specjalnego pudru, delikatnie usunąć włosy wyrywając małe kępki. Ja osobiście nigdy nie wyrywam włosów moim Barbetom, ponieważ ten sposób usuwania włosa powoduje mikro urazy w delikatnej skórze wewnątrz, przez które z łatwością mogą wniknąć bakterie i inne mikroby powodując infekcje. Wielu hodowców i weterynarzy jednak poleca ten sposób dbania o zwisające uszy. Pamiętajmy, by po każdej kąpieli i pływaniu pozwolić naszemu psu dokładnie wytrzepać uszy, a później trzeba dodatkowo wytrzeć je do sucha płatkiem kosmetycznym.

Infekcje uszu lubią ciepło i wilgoć. Jeśli zauważymy niepokojące zachowanie naszego Barbeta, takie jak częste przechylanie głowy na jedną stronę, potrząsanie głową, drapanie uszu, a dodatkowo ucho jest ciepłe i zaczerwienione albo wydzielina ma nieprzyjemny, słodkawy zapach, skontaktujmy się z weterynarzem. Infekcje uszu są wyjątkowo bolesne i często oporne w leczeniu i lubią niestety nawracać, dbajmy więc o nasze kłapouchy.

Brązowy łeb Bruna

OCZY


Zawsze śmieję się, że najczęstszym pytaniem jakie słyszę w kierunku moich psów jest „Czy ten pies ma oczy?” albo „Czy ten pies widzi?”. Długi włos Barbeta opada swobodnie na jego kufę zakrywając oczy. Część psów ma rzadszy włos nad oczami, np. nasza Poli, więc z łatwością widzą wszystko spod grzywki, inne psy mają włos bardzo gęsty (Bruno) i przy pełnej długości, pole widzenia mają bardzo ograniczone. Barbet musi dobrze widzieć, by zachować komfort w codziennym życiu. Popularną metodą radzenia sobie z tym problemem, jeśli chcemy zachować długi włos na głowie, jest zwykłe spinanie włosów w kucyk za pomocą gumki „na samuraja” lub spinanie za pomocą spinki typu żabka, co wygląda bardziej naturalnie. Możemy również obciąć, skrócić włos nad oczami i zostawić krótką grzywkę. By włos nie zawijał się do oczu i nie podrażniał ich, lepiej nie skracać włosów dookoła samego oka, gdyż jeśli już raz to zrobimy, to będziemy musieli regularnie go usuwać, inaczej oczy będą wciąż urażane przez odrastający, ostry włos.

Barbet to pies, który wciąż węszy i tropi, a ciągnąc długie uszy po ziemi zbiera na nie wszystko. Zimą bywa to przyczyną zapalenia spojówek, które powoduje sól drogowa zbierająca się na długim włosie uszu i dostająca się stamtąd do oczu, np. gdy pies potrzepie głową. Patrzmy więc zimą w barbecie oczy wyjątkowo głęboko, gdy zauważymy zaczerwienienie gałek ocznych, bądź zwiększone z nich łzawienie niezbędna będzie konsultacja z weterynarzem.

Poli w barwach jesieni

Komentowanie jest wyłączone